środa, 9 czerwca 2010

A kiedy...

A kiedy będziesz moją żoną... 

umiłowaną, poślubioną,
wówczas się ogród nam otworzy,
ogród świetlisty, pełen zorzy.

Rozdzwonią nam się kwietne sady,
pachnąć nam będą winogrady,
i róże śliczne i powoje
całować będą włosy twoje (...)

Kazimierz Przerwa-Tetmajer:
A kiedy będziesz moją żoną...



Więc jestem żoną.
 


5 komentarzy:

  1. Wielkie gratulacje i życzenia cudownego wspólnego bycia razem!!!! :))) A propos - w której ostatecznie sukience wystąpiłaś? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. -Pójdziemy cisi, zamyśleni,
    wśród złotych przymgleń i promieni,
    pójdziemy w ogród pełen zorzy
    kiedy drzwi miłość nam otworzy.-

    Życzę Wam, żeby całe Wasze życie było takie jak ten wiersz- po prostu cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziewczyny - bardzo, bardzo dziękujemy.

    Eurasku - poszłam w jeszcze innej :D bo to był ślub w usc. Kościelny mam w sierpniu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje, Mia! Wiedzialam, ze ten dzien powinien nadejsc wlasnie teraz, zerkam, a tu juz po :-)
    My wlasnie obchodzilismy nasze 9miesiecy po slubie, czas leci, musze ci powiedziec.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kliknęłam na zdjęcie.
    Moje bardzo spóźnione gratulacje.
    Niedawno robiłam kartkę z życzeniami dla nowożeńców. Piękny wiersz i zupełnie zapomniany.

    OdpowiedzUsuń