czwartek, 26 listopada 2009

Trochę słońca :)

Piękny słoneczny dzień to i słoneczne kolczyki.
Pierwszy raz robiłam kolczyki techniką decoupage. Kolczyki mają już parę ładnych miesięcy, nosi się całkiem sympatycznie, szczególnie do jasnych, słonecznych strojów.




Pierwsze - wakacyjne koła - są trochę pomarszczone - bo jeszcze nie wiedziałam o co w tym całym decou chodzi ;) Nie widać tego na zdjęciu a w rzeczywistości, z bliska niestety tak. Ale ja je noszę, nie przyglądam się :)


Drugie już trochę lepiej wyglądają ale do ideału, które oglądałam w sklepie u Inki to im duuużo brakuje.
Mam problemy zarówno z przyklejaniem jak i z tym, żeby nie było bąbelków. Być może to sprawa lakieru, może pędzla - sama już nie wiem. Kolejne kolczyki to żółte kwiaty.

 
Nie używam do decou niczego innego jak tylko klej i lakier. Mam parę farb, ale na razie z nimi ostrożnie.  Tutaj tylko deseczki pociągnięte czarną farbą po bokach, dla ładnego efektu ramki. Przygotowywałam samą "bazę" bez dodawania bigli - bo tak chciała osoba zamawiająca. Kwiatki na ciemnym tle, oraz żółte kwiatki z motywu powyżej ale na mniejszych drewnianych kółkach.






Niezależnie od tego co dzióbam zawsze towarzyszą mi moje koty. Dwóch z trzech "w akcji dzióbania: Kuba myśliciel:


Łapki Teosia:














2 komentarze:

  1. Śliczne, nawet jeśli pomarszczone to poszło Ci i tak lepiej niż mnie :D kompletnie się tego nie dało oglądać - wywaliłam. Na razie przeczekuję :D

    OdpowiedzUsuń
  2. jej -jakiego masz przystojnego pomocnika (przeszkadzaczka?)
    a może klej jest nie specjalny bo nie powinny na takich małych powierzchniach robić się żadne bąble

    OdpowiedzUsuń