wtorek, 9 kwietnia 2019

7 wielka wymiana książkowa

Przeczytaj i podaj dalej po raz 7!
Zapraszam Was na kolejną (ostatnią?) część Wielkiej Wymiany Książkowej.
Poniżej znajdziecie zdjęcia oraz tytuły książek, które chcę wymienić z Wami.

Jak przebiega wymiana?
Jest bezkosztowa - jedyną ceną za książki jest koszt przesyłki.
Umawiamy się jak wysyłamy do siebie książki (kurier, PP, odbiór osobisty).
Nie płacimy za książki, nie mają ceny.
Są wymieniane.

Termin:
Wymieniamy się w terminie 7 - 14.04.2019r. na Instagramie, Facebooku i blogach.

Organizator:
czyli Madzia z bloga Save the magic moments oraz klubu na FB "Przeczytaj i podaj dalej" oraz Socjopatka z bloga "Socjopatka".

Patronat 
nad wymianą objęła Natalia Sońska.


1. Magia sprzątania  - Marie Kondo
2. Żona mojego męża - Daria Doncowa
3. Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki - Vargas Llosa  wymiana Instagram
4. Ono - Dorota Terakowska
5. Boska bez włoska - Andrea Hutton
6. Moje dziecko - D. Zawadzka, I. A. Stanisławska
7. I ty możesz mieć super dziecko - D. Zawadzka


8. Bez skrupułów - H. Coben
9. Pamiętnik Sparks 
10. Kuglarnia - A. Turczyński
11. Mamo, tato co Ty na to? - P. Zawitkowski
12. Piekło Italii - James Holland
13. Kierunek freelance - E. Brzozowska  wymienione z Poligon Domowy


14. Zdrowe jelita - K. A. Tessmer
15. Refluks - K. A. Tessmer
16. Cukrzyca - K. A. Tessmer
17. Przepis na miłość - K. Fforde
18. Bóg - A. Żuławski
19. Poczwarka D. Terakowska


20. Tylko martwi nie kłamią - wersja kieszonkowa - K. Bonda
21. Lawendowe dziewczyny - wersja kieszonkowa -  C. Cook
22. Facet do wzięcia - praca zbiorowa
23. Bezbronne - T. Adams
24. Za wszelką cenę - C. Bushnell
25. Magnolia  G. Jaromin - Gałuszka

czwartek, 4 kwietnia 2019

Steczkowscy. Miłość wbrew regule - A. Steczkowska, B. Nowicka

Niebanalna opowieść o miłości Danusi i Stanisława Steczkowskich napisana przez ich najstarszą córkę Agatę.

Opowieść jednak zaczyna się dużo wcześniej niż w latach w których poznali się młodzi Steczkowscy. Agata sięga do historii swoich przodków sięgających pierwszej i drugiej wojny światowej, żeby ukazać ich dość burzliwe losy na tle historii.

Poznajemy w ten sposób zarówno rodzinę Danusi jak i Stanisława. To co kształtowało ich charaktery oraz wszelkie niedogodności lub radości ich losów.

A miłość tytułowa "wbrew regule " pojawia się w latach sześćdziesiątych, kiedy z koleżeństwa i przyjaźni między Danutą i Stanisławem wyrasta miłość. Ona młodziutka nauczycielka, on młody ksiądz. I owoc ich miłości - Agata.

Dzięki listom , których ze względu na szacunek dla rodziców córka nie cytuje dosłownie, tylko wyłuszcza najważniejsze rzeczy: o ich wzajemnej miłości, szacunku, o tym, że boją się jak potoczą się ich losy. O wyborze między Kościołem a miłością do kobiety. O podjętej odpowiedzialności za swoje czyny.
Dowiemy się, że nie było im łatwo, pozostali sami, bo nie tylko Kościół, przyjaciele z seminarium, biskupi, ale i rodzina pozostawiła młodych z ich problemami. Nieliczna grupa przyjaciół pomagała im wieść w miarę normalne życie, co nie było w tych latach proste.

Z licznych wspomnień przyjaciół rodziców Agaty dowiemy się jakimi byli ludźmi, jak Stanisław uwielbiał nie tylko swoją wybrankę, ale przede wszystkim muzykę. Był utalentowany, muzykalny, prowadził chóry chłopięce a finalnie swój własny chór rodzinny.
Największe sukcesy odnosili poza naszą ojczyzną, gdyż za Steczkowskim ciągle wlekło się echo "byłego księdza", aż do jego śmierci.

Czego nie dowiecie się z książki:
nie dowiecie się jak budowały swoją karierę siostry Steczkowskie, jak przebiega kariera muzyczna Justyny i jakie ma za sobą skandale. Nie znajdziecie tutaj szerszych informacji o dzieciach Danuty i Stanisława - oprócz tego, że przykładały się do muzyki, lubiły koncertować i wszyscy do dzisiaj związani są z muzyką. Nie ma tutaj plotek z pierwszych stron gazet i nikt nikogo nie ocenia.

Dowiecie się za to, że miłość zwyciężała wszystko, że zawsze byli dla siebie podporą.

Czytałam z wielką przyjemnością, chociaż spodziewałam się, że będzie wiało nudą. Wręcz przeciwnie - było bardzo ciekawie.

środa, 3 kwietnia 2019

Sen sów - Jerzy Sosnowski

Na "Sen sów" trafiam zupełnie przypadkiem.
Po prostu mam książkę na czytniku, czyli musiałam ją pobrać z Legimi.
Nie wiem dlaczego tam trafiła, ale z jakiegoś powodu musiała mnie zaintrygować.
Może tytuł, może okładka.

Czytam przez trzy wieczory.
Tyle wystarcza mi aby bardzo polubić Jarko (nie Jajco, nie Jarek, a Jarko właśnie). Chłopca rezolutnego i ciekawego świata.
Aby przemierzać z nim plażę w Kołobrzegu z lat siedemdziesiątych w fantastycznej narracji Jerzego Sosnowskiego.

Jest coś zupełnie normalnego w jego podróży zatłoczonym pociągiem do zakładu przyrodoleczniczego, w którym będzie leczył astmę. Wraz z rodzicami, których relacja jest tutaj mocno nakreślona oraz jego siostrą. Jest namacalna rola wspomnień oraz relacji z drugą osobą.
Nikt nie gapi się w ekran monitora czy komórki (wszak wspominałam, że to lata siedemdziesiąte), ludzie cieszą się tym co mają. I widzą w człowieku człowieku, kompana do rozmów, bycia ze sobą.
Padają w książce pytania o miłość i sens. Poruszane są wątki pierwszej miłości, rozczarowania i przyjaźni. We wszystko to wplątane są zapachy, smaki i dźwięki.
Wspomnienia przeplatają się jak miesiące i lata.

Wspaniała uczta literacka.

wtorek, 2 kwietnia 2019

Przedpremierowo - INKUB Artur Urbanowicz

W Inkubie wszytko "się dzieje".
Mrok narasta stopniowo, żeby opleść i wciągnąć do swojego wnętrza. Osacza do szpiku kości i z każdą kolejną stroną nie ustępuje.

Artur Urbanowicz przedstawia nam historię, której świadek twierdzi, że wydarzyła się naprawdę: gdzieś na polskiej wsi, zamieszkało zło - kojarzycie? Urbanowicz udowodni wam, że to o którym słyszeliście dotychczas - jest niczym w porównaniu z jego opowieścią.

Dwubiegunowa fabuła dzisiaj i wczoraj.
Teraz i dawniej.
Niby wszystko takie oczywiste, a jednak dzieje się zbyt dużo, żeby było oczywistością.
Magia, czarownica, złe moce, zabobony.
I ta wieś.
Wszędobylska, upiorna, nawiedzona.
Straszna.
W której wszystko zamienia się popiół, wiatr nie przegania strachu, tylko go potęguje, czuć w nim tchnienie śmierci i jesteś o krok od otchłani...
Wieś Jeziorany.
Jeśli o niej usłyszysz uciekaj, udawaj, że cię nie interesuje.
Tak będzie dla ciebie lepiej.

I "Inkubie" znajdziesz wszystko czego potrzebujesz, żeby się bać dłużej niż chwilę.
Znajdziesz dobry klimat powieści grozy.
Nie przejdziesz już spokojnie przez ciemny las, nie zajrzysz do pustego domu.
Na wszystko zaczniesz patrzyć inaczej, a twój umysł będzie zadawał pytania, na które możesz nie znaleźć odpowiedzi.

Autor dba o szczegóły, historia z przeszłości i przyszłości elegancko się zazębia, a ciekawi bohaterowie dodają jej smaczku.
Przeplatające się wątki horroru i obyczaju nie nudzą.
Chociaż książka mogłaby nieco więcej zyskać, gdyby wykreślono niektóre dialogi, jak gdyby wprowadzone na siłę.

Jednak jest to kolejna książka po "Gałęziste" i "Grzeszniku", która jest bardzo, bardzo dobra.
Nie chcę porównywać autora do Kinga - bo King jest jeden, ale Artur Urbanowicz jest dla mnie bardzo dobrym polskim pisarzem, którego określa specyficzny styl pisania.
Budowanie napięcia, wciągania czytelnika do przedstawionego świata, ukazywanie atmosfery w taki sposób, że dotykamy ją własnymi zmysłami - udaje się znakomicie i  nie każdemu, a Artur Urbanowicz jest w tym doskonały.

Dziękuję za egzemplarz książki wydawnictwu Vesper.

czwartek, 21 marca 2019

Dzień dobry wiosną!

I chociaż dzień zbyt pochmurny, żeby znaleźć chociaż jeden promień słońca.
Czy buzię wystawić do nieba.
I chociaż taki zimny chłód ciągnie po stopach i całym ciele.
Że trzeba jeszcze palić w kominku i piecu.
I chociaż mamy katar, gorączkę.
To wcale nie mamy humorów do kitu.
Wiosna jest!
Przyszła!