czwartek, 17 stycznia 2019

Niepiesek - Seria Psierociniec tom 3 - Agata Widzowska

Niepiesek musi być kotkiem.
Nie szczeka, nie zachowuje się jak piesek. 
Miauczy, mruczy i  ociera się o ludzkie nogi. 
Przecież jego mama to Mruczylda, tata Mruk i jego puszyste siostry i kosmaci bracia.
Dlaczego więc po wypadku na ścieżce rowerowej pan weterynarz mówi do niego: ...psiaku?

To jedno pytanie zmienia dotychczasowe podejście do życia Niepieska.
Jeśli miauczy jak kot, a wygląda jak piesek - to kim tak naprawdę jest i co ma robić dalej?
Całym swoim sercem i zachowaniem jest kotem. Gdy był maleńkim szczeniaczkiem ludzka rodzina zabrała go do siebie i od tego czasu wychowuje go kocia rodzina.

Jego kocie zachowanie najbardziej nie podoba się Gangowi Niuchaczy, przy każdej możliwej okazji drwią i naśmiewają się z Niepieska.  
Jedynym wyjściem z sytuacji, jest zrobienie czegoś wielkiego! Aby wszyscy zapamiętali go jak bohatera, jak Biełkę, Striełkę albo Łajkę. Tak! Poleci w kosmos i stanie swymi łapkami na Marsie. I może wtedy wszyscy docenią w nim Niepieska! 

Dajcie się ponieść wraz z waszymi dziećmi sympatycznej opowieści o Niepiesku i jego przyjaciołach z Psierocińca, którzy przeżyją wiele ciekawy przygód, psich ważnych spraw. O przyjaźni, poznawaniu siebie i akceptacji.  

Niepiesek Agaty Widzowskiej to trzeci tom serii Psierocińca, który bardzo polecamy.


Wpis powstał dzięki współpracy z Wydawnictwem Wilga.

wtorek, 25 grudnia 2018

Boże Narodzenie

Pomódlmy się w Noc Betlejemską,
w Noc Szczęśliwego Rozwiązania,
by wszystko się nam rozplatało,
węzły, konflikty, powikłania.

Oby się wszystkie trudne sprawy
porozkręcały jak supełki,
własne ambicje i urazy
zaczęły śmieszyć jak kukiełki.

Oby w nas paskudne jędze
pozamieniały się w owieczki,
a w oczach mądre łzy stanęły
jak na choince barwnej świeczki.

Niech anioł podrze każdy dramat
aż do rozdziału ostatniego,
i niech nastraszy każdy smutek,
tak jak goryla niemądrego.

Aby się wszystko uprościło
- było zwyczajne - proste sobie -
by szpak pstrokaty, zagrypiony,
fikał koziołki nam na grobie.

Aby wątpiący się rozpłakał
na cud czekając w swej kolejce,
a Matka Boska - cichych, ufnych -
na zawsze wzięła w swoje ręce.

Jan Twardowski 



Szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia 
Czytelnikom, Odwiedzającym i Przypadkowym Gościom 
Magdalena z rodziną




sobota, 15 grudnia 2018

Niepisanie

Nie piszę nie od wczoraj, ale od wielu miesięcy i tygodni.
A w mojej głowie nieustanny szum, nie ma pustki. Słowa toczą się, jedno za drugim. Toczę wewnętrzne monologi, dyktuję sobie posty o życiu, filmach i o książkach.
Potem włączam komputer, omijam bloga, słucham muzyki.
Robię to wszystko co zawsze. Wychowuję, kocham, pracuję, załatwiam, sprzątam.
Mijam ludzi na ulicy.
Mijam czas, przeczesując go dokładnie palcami.
Sącząc sobie to, co wydaje mi się najważniejsze.
Robiąc rachunek sumienia wieczorem, albo w nocy, obiecuje sobie różne rzeczy.
Przekładam spotkania, omijam zbiorowiska ludzkie.
Urywam kontakty.
Brakuje mi na wszystko czasu.
Ciągle.

Zajmuje się rzeczami, o których nie mam pojęcia.
Zahaczam o instytucje, urzędy, ministerstwa.
Uczę się reguł i definicji. Ciągle szukam rozwiązań.

Prawie nie robię zdjęć.
Aparat schowany na dno szafy.
Telefonem fotografować nie lubię.
Oglądam zmieniającą się rzeczywistość.
Liczę helikoptery przelatujące w grudniu nad naszym domem.
Oddychamy smogiem. I liczymy wciąż na śnieg za oknem.

Nie wiedziałam nawet kiedy jest Wigilia.
Mam tylko wieniec adwentowy z czterema świeczkami. Wszystko schowane, nawet choinka jeszcze w sklepie.
Remont mamy, który nie chce się skończyć. Pracy nie ubywa. To nie był dobry czas na niego, żaden nie był przez cały rok.
Może jednak do Wigilii zdążymy?
Chociaż skręcić szafę, rozpakować jakiś karton i worek?

piątek, 30 listopada 2018

Jarmark Bożonarodzeniowy w Katowicach 2018

Tradycją stały się już różnorodne Jarmarki na katowickim rynku.
Tym razem idziemy zajrzeć od razu drugiego dnia po otwarciu. 
Jest niedziela, więc jest mnóstwo ludzi - gwar i radość dzieci wylewają się na ulicę.
Pośród jeżdżących tramwajów, ciasno jeden przy drugim ustawione kramy z ozdobami świątecznymi: tradycyjne bombki, fantazyjne drewniane ozdoby, choinki i wieńce adwentowe i świąteczne. Pierniki, pierniczki, cukrowe laski i wata. Pachnące wędliny, owcze sery, przeróżne rodzaje win. 
Każdy znajdzie coś dla siebie i duży i mały.
Największą atrakcją dla dzieci są okienka, w których opowiadane są bajki i gra muzyka, a do tego stara karuzela.
Jarmark zaprasza w swoje progi do 23 grudnia.













wtorek, 20 listopada 2018

serce na sznurku - Małgorzata Domagalik

Siedzę w prawie pustym autobusie do Krakowa.
Jest cicho i przyjemnie. Za oknem migają krajobrazy, które dobrze znam, jesienią szare i bure.
Nijakie.
W torebce mam "Serce na sznurku", które dostarczył mi dzień wcześniej kurier.

Plan jest taki, że chcę sobie czytać po kawału, bo jednak te autostradowe krajobrazy mają moc przyciągania mojego wzroku.

Ale zaczynam czytać i nie mogę się oderwać od opowieści, która przeznaczona jest przecież dla dzieci.
A jednak porywa mnie całą w zimowy krajobraz. Niebezpiecznie zimna woda, piętrząca się kra, mróz, śnieg i zaspy. Pomiędzy tym wszystkim osierocona foczka, bez imienia. Jej matka zaginęła zanim nadała jej imię, ale zdążyła ją ocalić.
Oddała za nią życie a swoje dziedzictwo zawarła w krótkim: "Córeczko, obiecaj Mamie, że będziesz zawsze mądra." Jak łatwo powiedzieć, a jak trudno zrealizować, kiedy nie do końca wie się, co to takiego... a "bycie mądrym przychodzi z dużym trudem."

Ksawery to niedźwiedź wyjątkowy, monstrum wśród niedźwiedzi.
Wszyscy o nim słyszeli i nie ma nikogo, kto by się go nie bał.
Odwieczny i najgroźniejszy wróg fok na całym biegunie północnym.
A w rzeczywistości to całkiem uroczy miś! Gotuje bulion, mieszka w przyjemne urządzonej jamie i lubi pić mleko.
Po warstwą grubego futra, kryje się jego największy skarb - ogromna ilość współczucia i miłości.

Zanim bohaterowie się poznają, zanim odkryją swoje największe zalety, zanim zimną polarną noc ogrzeją ciepłe uczucia, spotkają się z największymi wrogami zwierząt na świecie - czarnymi buciorami! One nie przemierzają krainy śniegów w pokojowych zamiarach.
W czarnych buciorach czają się czarne dusze okrutnych ludzkich myśliwych...

Bardzo mi miło, że mam możliwość czytania i recenzowania książki pani Małgorzaty Domagalik. Kiedy była redaktorką naczelną "Pani" przez bardzo długi czas kupowałam ten miesięcznik dla jej felietonów. Teraz pojawia się jej  wznowiona książka dla dzieci "Serce na sznurku".
Taka prosta, trafiająca prosto w serce swoim przekazem dla dzieci i dla dorosłych. To tekst bardzo uniwersalny, z którego możemy się wiele nauczyć - my - rodzaj ludzki, jak postępować, żebyśmy mogli wszyscy żyć razem, w harmonii. A przynajmniej tego spróbować.

Z niecierpliwością czekam na drugą część książki.


Dziękuję wydawnictwu Wilga za egzemplarz książki.